Sub-optymalny czyli „taki sobie” wynik chirurgii bariatrycznej. Dlaczego?

Współcześnie uważa się, że chirurgia otyłości jest najskuteczniejszą metodą leczenia osób z BMI 40 lub więcej lub 35 lub więcej ze współistniejącymi chorobami. Oprócz utraty wagi, operacja może również skutkować zmniejszeniem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i ustąpieniem cukrzycy. Po operacji mogą być pozytywne zmiany: poprawa samopoczucia, zwiększenie poczucia własnej wartości, zmniejszenie zainteresowania jedzeniem i zmniejszenie objawów depresji.

U części operowanych bariatrycznie nie udaje się osiągnąć dobrego wyniku: masa ciała nie zmniejsza się odpowiednio lub pacjent tyje ponownie. Pojawiają się negatywne zmiany psychologiczne: napadowe objadanie się, złe relacje z otoczeniem, przenoszenie nałogu z jedzenia na alkohol, negatywny obraz własnego ciała i pogorszenie stanu psychicznego.

Szuka się czynników, które z góry mogłyby wskazywać na gorsze efekty leczenia operacyjnego otyłości. W licznych pracach wykazano, że gorsze wyniki operacji są u chorych z napadowym objadaniem się, utratą kontroli nad częstością i objętością posiłków, brakiem wsparcia otoczenia („zachęcanie do jedzenia”). Chudnięcie jest gorsze przy podjadaniu, braku aktywności fizycznej, nadużyciach alkoholu. Badano sferę psychiczną. Gorsze wyniki pooperacyjne były u pacjentów z depresją, niepokojem, niską oceną własną, zaburzeniami odżywiania. Wskazywano na znaczenie braku wsparcia psychologicznego, zły dobór diety, braki przygotowania do leczenia operacyjnego oraz nierealistyczne oczekiwania co do spadku masy ciała. Te wszystkie badania były w oparciu o dane uzyskiwane od pacjentów.

W tej pracy oceniono, jak do niezadawalających wyników operacji odnoszą się chirurdzy bariatryczni. Dane zebrano od 29 lekarzy. Przedstawiono im takie przypadki medyczne:

  1. pięć przypadków, w których pacjenci stracili zbyt dużo masy ciała i wymagali interwencji medycznej, aby zapobiec niedożywieniu;
  2. przypadek, w którym pacjent nie był w stanie zastosować się do lekarskich porad pooperacyjnych i musiał przejść kolejną operację;
  3. przypadek, w którym pacjent zaczął nadmiernie jeść po operacji;
  4. przypadek, w którym pacjent był niezadowolony z zabiegu; chciał mieć większe trudności z jedzeniem i uczucie ograniczenia;
  5. przypadek, w którym pacjent miał poważne problemy psychologiczne po operacji;
  6. przypadek, w którym pacjent w ciągu pięciu lat po operacji wielokrotnie skarżył się na ból brzucha, wymioty i trudności w jedzeniu; przeszedł wiele testów i operacji, lecz żadnej przyczyny nie znaleziono.

Według chirurgów główną przyczyną złych wyników są czynniki związane z pacjentami: problemy psychologiczne, brak wypełniania zaleceń pooperacyjnych (np. diety) oraz ukrywanie ważnych faktów zdrowotnych (głównie ze zdrowia psychicznego) na etapie kwalifikacji do zabiegu.

W świecie idealnym skierowanie do leczenia powinno być wystawione przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (w artykule „GP”), który zna pacjenta oraz jego problemy psychologiczne. Przy wątpliwościach wymagane jest konsultacja psychologiczna. Niektórzy z ankietowanych chirurgów uważali, że większą rolę powinna pełnić edukacja przedoperacyjna. Podkreślono znaczenie nieujawniania informacji przez pacjentów; świadomie lub nieświadomie „ukrywają” oni swoje problemy i „manipulują” tak, aby nie zostać wykluczonym z leczenia. To jest kluczowy czynnik odpowiadający za mniejsze pooperacyjne chudnięcie w dłuższym okresie po operacji. Niektórzy lekarze – z perspektywy czasu – wyrażali żal, że operacje zostały przeprowadzone. Większość jednak uważała, że są zmuszeni podejmować decyzję w oparciu o to, co im powiedziano. Niektórzy uznali, że warto zaryzykować gorsze wyniki, biorąc pod uwagę potencjalne korzyści płynące z operacji i potencjalne szkody wynikające z pozostawienia pacjenta bez operacji.

Ankietowani chirurdzy wyrazili jednak wątpliwość, czy uczciwa komunikacja pacjent – lekarz będzie kiedykolwiek osiągnięta; mają poczucie, że są „potępieni w taki, czy inny sposób”.